J. Małecki – „Dygot”

dygot 1

 

Autor: Jakub Małecki

Tytuł: Dygot

Wydawnictwo: Sine Qua Non (SQN)

Liczba stron: 312

„Człowiek jest jak maszyna: masz tam jakieś sobie rzeczy, które na ciebie wpływają, i zachowujesz się tak, jak ci z nich wyjdzie. A to znaczy, że nie ma wolnej woli. A przecież niby wolną wolę mamy od Boga. Więc jak jej nie mamy, to znaczy, że Boga też nie ma.”  

„Nie czytam polskich autorów, tylko zagraniczni są dobrymi pisarzami”. „Polski rynek wydawniczy nie ma się czym chwalić”.
Jeśli kiedyś jeszcze raz usłyszę podobne słowa, przysięgam, że przejdę do rękoczynów.
Nie rozumiem ludzi, którzy tak mówią. Podejrzewam, że większość z nich poza obowiązującymi w szkole Mickiewiczem i Słowackim, z własnej woli po dzieła naszych rodzimych twórców nie sięgali. Powiem tyle: ich strata. „Dygot” Jakuba Małeckiego jest na to najlepszym dowodem.

Polska. Wojna, komunizm, wolność. Losy rodziny Łabendowiczów splatają się z losami rodziny Geldów. Przekleństwo i klątwa, odmienne dzieci, codzienność, cierpienie. To tylko początek góry lodowej.

Na okładce książki czytamy: porywające obsesje, niszczące namiętności i groza przemijania.
Właściwie te słowa w zupełności oddają charakter powieści i zwiastują czytelnikowi to, co w niej znajdzie.
Nie chciałabym Wam wiele mówić ponad to, co już napisałam.
Ta książka to prawdziwy majstersztyk. Nie czytało się jej łatwo i przyjemnie. Często musiałam brać głęboki oddech, zanim przechodziłam do kolejnych rozdziałów. Była przytłaczająca, trudna, bolesna. Jednak w tym tkwi cała jej wartość.

Tej notki nie można nazwać „recenzją”. Raczej „chaotyczny zbiór myśli zachwyconej czytelniczki”. I nie wiem, czy mam w sobie tyle determinacji i siły, żeby to zmieniać, żeby próbować napisać Wam coś więcej.

Tę książkę trzeba znać. Jeśli lubicie polskich autorów, a tym bardziej jeśli uważacie, że Polacy piszą źle.

Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że nagroda Pulitzera, czy Book Awards, nie byłyby czymś na wyrost.

_______________________

P.s. Kochani! Z okazji zbliżających się Świąt Wielkiej Nocy, chciałabym życzyć Wam wszystkiego dobrego, żebyście spędzili je w ciepłym, rodzinnym gronie i ze wspaniałą lekturą. Kolejna notka już po świętach. Ściskam :*

 

6 Komentarze

  1. Ja uwielbiam polskich twórców! :) Kiedy kończyłam liceum to też mówiłam ble. Wiadomo, lektury. Jednak wystarczyło zapoznać się z właściwymi publikacjami, a zdanie zmieniło się automatycznie! :) Teraz nawet biorę udział w wyzwaniu „Czytam, bo polskie”, choć i tak sama z siebie sięgałam po książki polskich autorów! :)

    Po „Dygot” mam zamiar w niedalekiej przyszłości sięgnąć. Również po „Ślady” tego autora. Jestem ciekawa moich odczuć względem jego książek :)

    P.S. Takie wyrzucanie emocji jest nawet lepsze niż sztywna recenzja :)

    • Cieszę się, że ta chaotyczna notka zyskała zwolenników :)
      Na „Ślady” też poluję, a po polskich twórców sięgam z wielką przyjemnością :)
      Pozdrawiam ciepło! :*

  2. O tak, zgadzam się z przedmówczynią, Mróz to się zrobił trochę rzemieślnik i zawsze powtarzać będę, że on jest genialny, ale tylko w wojennych cyklach i niecyklach, :D
    Dygot… Ta książka mną tak wstrząsnęła, jak prawie żadna. Nie ma tam ani jednego zbędnego słowa. Mistrzostwo świata, historia o tak wielu wymiarach, że to aż boli.
    Buziaki :*

  3. Nie mogłam się doczekać Twojej recenzji!
    Mam jeszcze większą ochotę na tę książkę, chociaż teraz nie mam sił na trudne tematy. Aktualnie czytam „Pielgrzyma”, który jest naprawdę świetny, ale niestety wymaga mojego myślenia i skupienia- a wiadomo, wiosna rządzi swoimi prawami.
    Zgadzam się, polskie książki nie są złe i trzeba w końcu uświadomić nasze społeczeństwo.
    Trzeba również dodać, że nasze książki to nie tylko Mróz :)

    Trzymaj się cieplutko :**

    • Cieszę się, że jeszcze bardziej zachęciłam Cię do przeczytania tej książki, mimo tego, że ta notka nie była taką typową recenzją :)
      Ja Mroza mam na półce, ale ciągle mi z nim nie po drodze :D
      A na „Dygocie” trzeba się skupić, to prawda.
      Buziaki :*

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.